Maraton W6/5

W dzisiejszym wpisie nie będzie o bieganiu, nie będzie o kilometrach, ani o spalonych kaloriach. Będzie za to maraton przez duże M, a raczej W… Podjąłem się bowiem wyzwania, które początkowo mnie lekko przerażało, ale okazało się w pełni wykonalne. Chodzi bowiem o uwarzenie 6 piw w 5 dni. Dla jednych to nie do przejścia, dla innych zwykły weekend w browarze.

Aaa1

Czemu maraton?
Zwykle nie warzę takiej ilości w jednym ciągu. Robię jedną czy dwie warki w tydzień, warząc zwykle w nocy, gdy domownicy już śpią. Tym razem, dom stoi pusty, więc była okazja do zwiększenia mocy przerobowej. I żeby była jasność – 6 warek to u mnie 6 osobnych uwarzonych piw, nie uwarzenie piwa i dzielenie go na pół. 120 litrów. Ponad hektolitr piwa w 6 fermentorach. W 5 dni. A oprócz tego normalnie na etacie. Challenge accepted…

Maraton warzenia

Jakie piwa znalazły się w moim maratonie?

Na WKPD (Warszawski Konkurs Piw Domowych) zrobiłem:
Session IPA
Fruit Gose
Smoked Stout
Sour Imperial IPA

Na półfinał krakowskich bitew poleci dzisiaj:
Fes with Wood

Kooperacja z Kulturalnym Kraftem:
Kveik IPA

Jestem aktualnie na półmetku mojego piwnego maratonu. Ale tak na prawdę po co to?
Po festiwalu piwowarów domowych przyszedł czas lekkiego oddechu i planowania kolejnych warek. Piwnica została opróżniona, więc trzeba było zmienić ten przykry stan rzeczy. Pomyślałem, że można zacząć wysyłać jakieś piwa na konkursy, bo jednak profesjonalny feedback jest potrzebny. Wygrałem też ostatni pojedynek w kwaśnej kategorii w krakowskich bitwach piwowarów domowych, więc piwo na półfinał trzeba było uwarzyć. Motywacja festiwalowo-konkursowa,a do tego doszła długo planowana kooperacja z Kulturalnym Kraftem czyli Adamem Halwą.

IMG_20190715_101733.jpg

Sporo pracy za mną. Ale dzięki owocnej współpracy ze sklepem Alembik.eu nie musiałem się martwić chociażby o surowce. Przygotowanie takiej ilości słodu przy pomocy ręcznej śrutownicy by mnie chyba zabiło. Tym razem dostałem posortowane, ponumerowane worki ze słodem, oddzielnie na każdą warkę. Mega ułatwiło to ogarnięcie kilku piw pod rząd, biorę worek z odpowiednim numerkiem i cyk do gara.  Nie trzeba się męczyć, odmierzać itp. Dzięki!

2-01

 

edited:

4 dzień maratonu:

 

5 dzień maratonu:

Maraton zakończony. Timelaps nagrany, trzeba tylko obrobić.
A wy robicie takie maratony? Czy raczej pojedyncze wareczki?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s