II Festiwal Piwowarów Domowych 2019 – znowu najlepsza piwna impreza roku

16 czerwca w Warszawie odbyła się II edycja Festiwalu Piwowarów Domowych. Po raz kolejny impreza odniosła wielki sukces, a piwowarzy domowi z Polski (i nie tylko) zaprezentowali swoje wielkie piwowarskie umiejętności. Było świetnie, a przede wszystkim było profesjonalnie. Poprzeczka została postawiona niezwykle wysoko przed kolejną edycją w 2020.

FB_IMG_1560636718454

Festiwal odniósł znowu wielki sukces. Napisano już praktycznie wszystko o profesjonalnych stoiskach, o piwach, które powalały swoją jakością i pomysłowości, o świetnej organizacji itp itd. więc nie będę się dużo powtarzał. Można wejść np. na chmielobrody blog albo kilka słów o piwie aby przeczytać obszerne relacje. Wpisów o festiwalu można znaleźć całą masę, łącznie z fotoleracjami itp. wystarczy poszukać 🙂

Napiszę natomiast jak festiwal wyglądał od strony wystawcy, jakim byłem z moim piwem. Bo jest o czym pisać. Halucek zrobił trochę szumu.

Organizacja Festiwalu Piwowarów Domowych 2019

Pierwsza rzecz jaką trzeba zaznaczyć to organizacja festiwalu. Organizatorzy czyli PSPD, odrobiło pracę domową z poprzedniego roku i mocno przygotowało się do edycji 2019. Zgłoszenia na festiwal odbyły się z dużym wyprzedzeniem, co dało piwowarom czas na zaplanowanie swoich warek oraz stoisk. Znaleziono wreszcie lokal, który posiadał sprawną klimatyzację (mimo że momentami było gorąco to nikt nie mdlał z powodu upału). W samej hali po przybyciu było wszystko uporządkowane, miejsca stanowisk opisane, a wszystko wcześniej zakomunikowane, łącznie z rozplanowaniem stoisk. Aplikacja do głosowania działała i się nie wieszała, a sam jej wygląd był całkiem profsjonalny. Widać było w tym wszystkim ogrom pracy jakie wykonało PSPD, aby ogarnąć 70 wystawców, sponsorów, oraz całe zaplecze imprezy, wolontariuszy, łącznie z noclegiem itp. Brawo! Tak to się powinno robić.

rptnb

Festiwal z perspektywy wystawcy

Jako wystawca poznałem całą masę pozytywnych ludzi. Zbijane piątki, dyskusje o piwie i nie tylko piwie. Wielokrotnie spotykałem te same osoby, z którymi rozmawiałem przed rokiem, które wracały na moje stoisko aby znowu zakosztować smaku Halucka i chociaż chwilę pogadać. 🙂 To było piękne i mega motywujące do dalszego warzenia piwa. Taka atmosfera, że nie chciało się kończyć imprezy, pomimo wielkiego zmęczenia (na stoisku byłem od 10 rano, a skończyłem składanie koło północy). Tego nie da się podrobić.

I co chwilę słyszane pytanie: „A co chodzi z tymi świerszczami?”. 🙂

fpd-8

Salty Cricket – a co chodzi z tymi świerszczami?

Salty Cricket czyli moje gose z dodatkiem suszonych świerszczy stało się swego rodzaju hitem festiwalu i rozeszło się niczym ciepłe bułeczki w niecałe 4 godziny. Jak można przeczytać na blogu Kilka słów o piwie: „To było z góry skazane na sukces”. Z mojej perspektywy piwo zostało przyjęte bardzo dobrze. Może było swego rodzaju festiwalową sensacją, ale w sumie o to też mi chodziło robiąc ten eksperyment. Usłyszałem mega dużo fajnych opinii o piwie, za co serdecznie dziękuję, negatywne oczywiście również przyjmuję z pokorą – było ich jednak bardzo mało. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak ciepłego przyjęcia. Niektórzy zdecydowali się również na foodpairing z suszonymi świerszczami, również dodawanymi do samego piwa…

IMG_20190615_15482322222222

Kulminacyjnym dla mnie momentem było otrzymanie statuetki za zajęcie II miejsca za etykietę do piwa Salty Cricket. Praca całego zespołu Halucka została doceniona. Wyjście na scenę i zobaczenie tego od drugiej strony było niesamowite.

JSK_8784

65181554_2075302542766522_2034626098033065984_o

Podsumowanie Festiwalu Piwowarów Domowych 2019

Ponieważ byłem wystawcą to niestety nie miałem tyle czasu, aby chodzić i próbować piwa konkurencji, natomiast to co wypiłem było bardzo bardzo dobre. Nie będę wymieniał wszystkich świetnych piwowarów których piwa spróbowałem, bo wszyscy zasługują na oklaski. Opinie osób zwiedzających potwierdzają, że poziom był ultra wysoki, piwa były przemyślane i często zaskakujące. Pomysłowość nie z tej ziemi, odnośnie samego piwa, jak i stoisk. Organizacja imprezy na najwyższym poziomie.

Co bym poprawił? Hmmm… Rozdzielenie strefy wystawowej i stoisk reklamowych było niestety niewypałem. Rozumiem, że stoiska sponsorów nie byłyby tak bardzo odwiedzane jakby wszystko ruszyło o jednej godzinie, ale ludzie stojący w kolejce, za taśmą, jak po karpia w lidlu było trochę słabe, lekkie wymuszenie pod sponsorów. Ale za rok to niech sponsorzy się biją o miejsce i dostosują do nas, a nie my do nich…

Niestety kolejnym dziwnym posunięciem było ustawienie kilku stoisk w przelocie między foodtruckami a strefą wystawową. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że stoiska zaczęły polewać przed piwowarami znajdującymi się „za taśmą”, a prezentacja stoisk w ich wypadku rozpoczęła się z dużym wyprzedzeniem. Wydaje mi się, że wszyscy powinni mieć takie same szanse na prezentację swoich piw i stoisk i nie rozumiem czemu te kilka stanowisk było w tej lokalizacji nieodgrodzone. Jak dla mnie jest to do poprawy. Z tego tytułu rozgorzała gównoburza w interncie, w sumie słusznie.

Ostatnim mankamentem był system głosowania. Niestety po raz kolejny PSPD po fakcie ogłosiło że były punkty ujemne według tajemniczego współczynnika i punkty dodatnie według równie nieznanego równania. Szkoda że nie było takiej informacji wcześniej (w regulaminie nie było żadnej wzmianki). Przez to obraz głosowania został trochę wypaczony, gdyż nie wiadomo jak oddawane były głosy, a suma nie oddaje informacji na temat punktów oddawanych przez konkretnych konsumentów. Mam nadzieję, że PSPD pochyli się nad tym problemem w przyszłej edycji.

(P.S. Wziąłem udział mimo że miałem pełną świadomość że nic nie wygram w konkursie konsumenckim, faktem jest że najwięcej głosów otrzymują ci najbardziej znani piwowarzy i z tym się godzę, i nie mam bólu tylnej części ciała że nie wygrałem, bo wiedziałem o tym przed przyjazdem). 🙂

Podsumowując, jest to jedna z najlepszych imprez piwnych w Polsce z co raz mniejszą ilością mankamentów. Jestem strasznie szczęśliwy że byłem częścią tego wydarzenia, a fakt że moje piwo zeszło prawie w całości świadczy, że wam smakowało i to cieszy tym bardziej. Świetna atmosfera, super ludzie i prawdziwy craftowy klimat. A na pierwszym miejscu genialne piwa. Jeśli otrzymam możliwość i zaproszenie, to będę też za rok i za rok i za rok i za rok. Brawo PSPD za organizację imprezy!

I na koniec podziękowania, moje prywatne. W pierwszej kolejności dla mojej ekipy Dawida i Stefana, bez których nie dałbym rady w zbudowaniu stoiska i obsłudze klientów, oraz dla sklepu alembik.eu za pomoc od strony produktowo-finansowej.

LOGO-ALEMBIK

 

wykorzystano zdjęcie z bloga https://kilkaslowopiwie.com/2019/06/18/fantastyczni-piwowarzy-i-jak-ich-znalezc-ii-festiwal-piwowarow-domowych/
wykorzystano zdjęcia z bloga https://chmielobrody.wordpress.com/2019/06/18/kosmiczny-ii-festiwal-piwowarow-domowych/
wykorzystano zdjęcia z profilu fb https://www.facebook.com/drukarniaEticod

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s