Belle Epoque – hit czy kit

Belle Epoque to nowy serial emitowany na TVN, który miał wczoraj premierę. Oprawa medialna i szum wokół serialu był tak duży, że nie zastanawiając się dużo zdecydowałem się go obejrzeć. Zapomniałem tylko że nadal jest to polska produkcja i producenci sami podnieśli sobie zbyt wysoko poprzeczkę tekstami typu „Serial którego do tej pory na polskich ekranach nie było”.

pablo-13

Szum medialny był duży. Oczekiwania jeszcze większe. Nowy serial na miarę hollywood i netflixa, oskarów i czerwonego dywanu. Wszystko owiane nutą tajemniczości. Wszędzie reklamy, wywiady a nawet billboardy. Wyjątkowo na tą okazję zmienione logo TVNu. Wszyscy czekali obgryzając paznokcie. Ale czy warto było to obejrzeć?

Zawiodłem się strasznie. Aż oczy bolały. To było na wspólnej sto lat wcześniej. Gra aktorska na poziomie klanu i m jak miłość. Wszystko sztuczne jak plastikowa ucięta głowa denatki wyciągnięta z wody. A można było zrobić taki fajny serial…

pablo-14

W tym serialu kuleje wszystko jak kierowcy i samochody BORu. Kolory – miał być wiktoriański klimat, a wyszło jakby nagrywali to wszystko telefonem komórkowym. Wszystkie nagrania z jakichś dziwnych perspektyw, np. sekcja głowy, można to było zrobić tak, że przechodziłyby ciarki, a wyszło jak zwykle. Miał być klimat dreszczowca, a ja się zastanawiałem czy te okna w kamienicach to przypadkiem nie pcvki. Główni bohaterowie rozkminiali zagadkę w prosektorium, a wyglądało to jak pokój u jakiejś babci w krakowskiej kamienicy. Aha i zagadka. Zagadka szaleńca się pojawiła i znikła, ot tak, bo główny bohater tak powiedział. A pierwsza scena pojedynku, która praktycznie nic nie wnosi do serialu i jest zrobiona tak źle, że oczy chcą schować się pod kanapę.

pablo-11

Miał być fascynujący, intrygujący i tajemniczy bohater, a wyszedł jakiś taki chłopek z pseudo wyższą inteligencją, który jest oczywiście bardziej przebiegły niż cała policja i całe miasto. Sam jeden rozwiązuje zagadkę kryminalną, patrząc na obrazy u swojego zaprzyjaźnionego księdza. Wpada na to niczym dr House. Tylko brakuje mu tej samej charyzmy. W zasadzie brakuje mu wszystkiego, no może oprócz brody. Tak jak w scenie gdy pije wódkę ze swoim przyjacielem i nagle wstaje, jakby nigdy nic, twarz nie wyraża nic, albo raczej wyraża nie wiadomo co. Bo wyjątkowo Małaszyński w każdej scenie wygląda tak samo. Moja 5 miesięczna córka robi większą mimikę niż on w pierwszym odcinku. Mimo całej sympatii do tego aktora to zagrał słabo. Chyba że to taki zabieg, niedostępny i tajemniczy…może…a może nie… Ale mnie to nie przekonuje.

pablo (15).png

Serial, jakiego jeszcze w polskiej telewizji nie było

A może raczej serial jakich można obejrzeć w polskim tv nawet zbyt dużo. Kolejny kit opakowany w srebrne sreberko medialnego szału.

Odnoszę wrażenie, że ten serial został celowo wyprodukowano w tak żenujący sposób. Bo po co się męczyć jak i tak tylko polski widz to zobaczy. Po co inwestować w nowatorskie ujęcia i nowoczesne technologie przy produkcji, skoro oglądać to będzie zwykły kowalski, w kapciach przy schabowym z ziemniakami i oczekujący na na wspólnej i ranczo w poprzednim stuleciu. Wygląda na to, że twórcom serialu nie zależy na jakości. A serialem zainteresowały się zachodnie media, serial nawet pojawił się mojej aplikacji do śledzenia seriali. Jaka szkoda, wielka szkoda. Znowu pośmiewisko i żal.

Oczywiście są ciekawe momenty w tym serialu, ale są one tak mocno przykryte syfem, jakby krakowskim smogiem scen następnych, że oglądanie tego po prostu nie było przyjemne, a o to chyba chodzi w serialach, że się chce zobaczyć kolejny odcinek, kolejny sezon. Tutaj odcinek się zakończył i na prawdę nie wiem czy jest na co czekać. Intrygi brak, emocji brak, fajnych ujęć brak, nawet kolorów nie ma. To na co tu czekać?

Reklamy

35 uwag do wpisu “Belle Epoque – hit czy kit

  1. Zgadzam się z Tobą. Nie ukrywam, że strasznie nastawiłam się pozytywnie na Belle Epoque po wszystkich artykułach czy reklamach na ten temat. Jednak gdy serial się zaczął nastąpiło zderzenie z rzeczywistością i ogromne rozczarowanie. Wyłączyłam telewizor po niespełna 10 minutach, bo nie byłam w stanie dłużej oglądać. Nie ukrywam, że liczyłam na coś lepszego, coś co wciągnie mnie i będę oczekiwać na kolejny odcinek.

    Polubienie

  2. Tez się zgadzam…
    Ja przed serialem uciszalem żonę i dziecko żeby w skupieniu obejrzec… a po chwili już mi cisza przeszkadzała i poszedłem zrobić kanapkę.
    Jednym słowem nuda…

    Polubienie

  3. I ja się zgadzam! Również się zawiodłam tym wszystkim… O ile mam tylko jedno ale przy aktorstwie! Wydaje mi się, że momentami nawet w M jak miłość gra wychodzi naturalnie niż w Belle Epoque. Chyba nawet taki Ojciec Mateusz ma wyższy poziom, bo on niczego nie udaje. Nie mówi, że będzie nowym Sherlockiem (tego akurat nikt chyba nie brał na poważnie), nie twierdzi, że zastąpi Ripper Streer, a tym bardziej nie staje w szranki z Taboo. Obejrzę jeszcze z 2/3 odcinki w nadziei, że się rozkręci, ale na zbyt wiele się nie nastawiam.
    PS. Trafiłam przez przypadek, ale naprawdę ciekawe treści, których brakuje mi na blogach. Takrze propsy 😉

    Polubione przez 1 osoba

  4. Również oczekiwałam czegoś niebanalnego, wartego uwagi. Kostiumy i scenografia świetne, dobre tło dzwiękowe, oppening nie najgorszy, w sumie mogli usunąć resztę bo i tak nic nie wniosła. Dobra obsada, a jakoś tak sztucznie to wszystko wyszło. Dialogi też jakieś płaskie. Szkoda, liczyłam na coś lepszego, po Prokuratorze, Głębokiej Wodzie, Pakcie i Belfrze okazuje się, że w naszym kraju też można robić dobre seriale. Niestety tym razem czegoś zabrakło.

    Polubienie

  5. Serial się zapowiadał dobrze… Nawet poczynili wyjątkowe, jak na polaków przygotowania… Kostiumy sprowadzili sobie przecież z Angels a z tej wypożyczalni korzystają przecież realizatorzy m. in. Gry o tron… 200 aktorów, 2000 statystów…

    Polubione przez 1 osoba

  6. A ja dam szansę temu serialowi. Wreszcie można posłuchać czystej polszczyzny, bez wulgaryzmów, anglicyzmów etc. Piękne stroje, szerokie kadry, fajni aktorzy. Mam nadzieję, że się rozkręci.

    Polubienie

  7. Tak czekałam na ten serial. Słyszałam pogłoski, że ma to być polski Sherlock. Ominęłam premierę, jednak i tak chcę to obejrzeć, żeby się przekonać czy faktycznie tak jak sądzisz jest podobny do naszych tasiemców.

    Polubienie

  8. Czekałam na ten serial od samego początku. Zrobili wielką reklamę więc byłam pewna że serial będzie ogromnym hitem i mnie zachwyci. Zawiodłam się

    Polubienie

  9. Chciałam obejrzeć, ale po przeglądzie czołówki zrezygnowałam. Takie sztuczne seriale nie są na moje nerwy. Jestem wymagającym widzę, chce czuć czary, a nie kicz.

    Polubienie

  10. Jako odtrutkę po BE włączyłam sobie Taboo i jestem zachwycona. Bardzo polecam – klimat, realizacja, fabuła… W podobnym stylu bardzo podobali mi się jeszcze Peaky Blinders i The Knick 🙂

    Polubienie

  11. Byłam mega ciekawa tej produkcji. Nie czuje się bardzo zawiedziona, bo też nie nakręcałam się na nie wiadomo jaki poziom. Mogło być lepiej – gra aktorska trochę sztuczna, trudno też przyzwyczaić się do kamery, która tak specyficznie „lata”. 😀 Ale i tak zapewne obejrzę jeszcze kilka odcinków, dam szansę – chociażby dlatego, że nie było jeszcze polskiego serialu w takim kostiumowym/mrocznym klimacie plus jako miłośniczka mody z przyjemnością patrzę na kostiumografię 😉 Pożyjemy, zobaczymy! 😀

    Polubienie

  12. Zobaczyłam pierwszy raz trailer i myślałam, że zaczynają puszczać Peaky Blinders w telewizji (klimat, muzyka, ten Małaszyński wyglądający jak Alfie Simmons),ale coś mi nie pasowało. Jednak miałam wielkie nadzieje, wewnętrzny głos podpowiadał mi, że się zawiodę, ale starałam się nie słuchać. No i miał rację. Klimat przedstawiony w trailerze zniknął od razu i zastąpił go ten taki typowy z polskich seriali, dużo światła, wszystko białe, czasami trochę niebieskawe. Muzyka, która wpasowywała się bezbłędnie w Peaky Blinders tutaj brzmiała po prostu dziwnie. A ten Małaszyński… no cóż, jaki kraj taki Tom Hardy. Aktorsko drewno, postacie nijakie, kamerzystę to miałam ochotę zdzielić statywem, może wtedy zacząłby go używać, bo jak dla mnie to w takich serialach powinny być statyczne ujęcia, a nie chaotyczne latanie po pokoju. Ta sterylność wszystkich ujęć też wyglądała bardzo teatralnie i niesamowicie męczyła. Byłam tak niezadowolona tym wszystkim, że nawet nie dałam rady skupić się na fabule. Spróbuję jeszcze dwa odcinki, bo trzeba mu dać szansę, może się poprawia

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s